Najlepsze cytaty James Bond – Dontor No
- Bond: Jestem pełen podziwu dla pani odwagi, panno…
Sylvia: Trench. Sylvia Trench. A ja podziwiam pańskie szczęście, panie…
Bond: Bond. James Bond.
- Moneypenny:(do Bonda) Mnie nie zabrałeś jeszcze w takim stroju na kolację. Właściwie nigdy nie zaprosiłeś mnie na kolację.
Bond: Zrobiłbym to. Ale M kazałby mnie rozstrzelać za nieregulaminowe nadużywanie własności rządowej.
- M: Jest trzecia rano. Kiedy ty sypiasz, 007?
Bond: Nigdy na służbie.
- M:(biorąc do ręki pistolet Bonda) Tak myślałem. Znowu ta cholerna Beretta. Już o tym rozmawialiśmy. (do majora Boothroyda) Proszę mu to wytłumaczyć. Po raz ostatni.
Boothroyd: Zgrabna i lekka… w damskiej torebce. Ale nie ma siły przebicia.
- Fotografka:(po wykręceniu jej ręki przez Quarrela) To boli!
Quarrel: Kapitan chce ci drinka postawić.
Fotografka: To boli!
Quarrel: Co ty powiesz?
- Robotnik:(po spadnięciu ze skały samochodu ścigającego Bonda) Jak to się stało?
Bond: Chyba jechali na pogrzeb.
- Panna Taro: Pójdę coś na siebie włożyć.
Bond: Proszę nie robić sobie kłopotu z mojego powodu. (po pocałunku) Przepraszam. Myślałem, że zostałem zaproszony, żeby podziwiać widoki.
- Bond:(po tym, jak panna Taro wsiada do samochodu z policją w środku) Wybacz. Proszę ją zamknąć, inspektorze. I niech pan uważa na jej lakier do paznokci.
- Honey: Co tutaj robisz? Szukasz muszelek?
Bond: Nie. Po prostu szukam.
- Honey:(o właścicielu domu, w którym niegdyś mieszkała) Pozwolił mi zostać za darmo. Ale pewnej nocy przyszedł do mojego pokoju. No i wiesz. Podrapałam mu twarz, ale był silniejszy.
Bond: Co stało się potem?
Honey: Włożyłam mu pod moskitierę czarną wdowę, pająka. To była samica, a one są najgorsze. Umierał przez tydzień. (widząc grymas Bonda) Źle zrobiłam?
Bond: Lepiej, żeby ci to nie weszło w zwyczaj.
- Doktor No: Podziwiał pan moje akwarium?
Bond: Tak. Robi wrażenie.
Doktor No: Unikatowy okaz, jeśli wolno mi to stwierdzić. Sam je zaprojektowałem. Zastosowałem wypukłe szkło grubości 10 cali, co daje powiększający efekt.
Bond: Szprotki wyglądają jak wieloryby. Podobnie jak pan na tej wyspie, doktorze.
Doktor No: To zależy, po której stronie szkła się stoi.
Opublikował/a nowyjamesbond